WRZESIEŃ STARE PORZĄDKI I NOWE WYZWANIA
Wrzesień to dla nauczycieli czas świeżego startu – nowi uczniowie, nowe klasy, nowe plany. To moment, w którym rodzi się nadzieja na dobry rok, ale też pojawiają się obawy: czy dam radę? Czy uda się zapanować nad grupą? Czy wystarczy mi cierpliwości?
Wśród tych wszystkich wyzwań może pojawić się dziecko „trudne”: z diagnozą ze spektrum autyzmu, z ADHD, z zachowaniami, które nie mieszczą się w szkolnych schematach. Dziecko, które nie słucha na zawołanie, które nie siedzi spokojnie, które zadaje „za dużo” pytań, albo nie nawiązuje kontaktu wzrokowego. Dziecko, którego trudno „wpasować” w klasę, które różni się od innych dzieci.
W takich chwilach najłatwiejsze wydaje się jedno: niech idzie gdzie indziej. Niech zmieni szkołę. Niech zajmie się nim ktoś inny. To zrozumiała reakcja – przecież każdy nauczyciel ma prawo czuć się przeciążony, niewystarczająco przygotowany do pracy z dzieckiem z wyzwaniami. Ale warto wtedy zadać sobie pytanie: czy łatwe rozwiązanie jest zawsze tym właściwym?
Dziecko z ASD czy ADHD nie przyszło do szkoły, by być trudne. Przyszło, by się uczyć, by się rozwijać, by pokonywać własne bariery. By należeć i współuczestniczyć. By dostać swoją szansę. I potrzebuje Ciebie – Twojej obecności, cierpliwości, ale przede wszystkim: otwartości, zrozumienia.
Nie musisz być od razu ekspertem od neuroróżnorodności. Nie musisz wiedzieć wszystkiego o autyzmie czy strategiach wspierających koncentrację. Wystarczy, że zaczniesz od empatii. Od zauważenia człowieka za etykietą. Od dania sobie i dziecku przestrzeni na niedoskonałe początki i wspólną drogę.
Być może to dziecko nauczy Cię więcej niż jakikolwiek kurs. Może poszerzy Twoje spojrzenie na edukację. Może sprawi, że inaczej spojrzysz na sukces – nie jako na ciszę w klasie, ale jako na moment, w którym ktoś wreszcie poczuł się bezpiecznie.
W świecie, który coraz częściej mówi o włączaniu, akceptacji i neuroróżnorodności, szkoła nie może pozostać obojętna. A nauczyciel nie musi być bezradny – może być mostem. Między światem dzieci neurotypowych i neuroatypowych. Między „nie potrafię” a „chcę spróbować”.
Nowy rok to nowe możliwości – także te, których nie widać od razu. Daj szansę sobie. Daj szansę dziecku.
Życzę Wam wspaniałych sukcesów w tym nowym roku szkolnym – Magdalena Kosiń

