SPEKTRUM AUTYZMU I MUTYZM WYBIÓRCZY TO RÓŻNE GŁOSY, ALE TA SAMA POTRZEBA AKCEPTACJI
Wyobraźmy sobie dziecko, które w domu opowiada z pasją o kosmosie, zna nazwy planet i ich księżyców, ale w szkole milknie. Milknie tak, że inni zaczynają szeptać: „Ona jest nieśmiała”, „On pewnie się obraził”. Tymczasem to nie kaprys, nie chwilowe zawstydzenie – to mutyzm wybiórczy. Zaburzenie lękowe, które odbiera głos w określonych sytuacjach. A gdy dodać do tego spektrum autyzmu – świat wewnętrzny dziecka staje się jeszcze bardziej złożony, a dla otoczenia trudniejszy do zrozumienia.
Statystyki pokazują, że spektrum autyzmu diagnozuje się średnio u 1 na 34 urodzenia, a według badań nawet 7-10% dzieci z ASD ma współistniejący mutyzm wybiórczy. 1 na 140 dzieci ma mutyzm wybiórczy.
Tu poczytasz więcej statystyk:
Według niektórych analiz mutyzm wybiórczy częściej dotyka dzieci ze spektrum autyzmu niż dzieci neurotypowe. To nie jest przypadek. Autyzm to inne przetwarzanie bodźców, inne rozumienie relacji społecznych, inne sposoby radzenia sobie ze światem. Mutyzm wybiórczy to z kolei lęk, który paraliżuje i blokuje głos w sytuacjach społecznych.
Czy można więc mówić o „dwóch głosach”? Tak – o głosie autyzmu, który często nie mieści się w normach społecznych oczekiwań, i o głosie mutyzmu, który w pewnych momentach milknie zupełnie. Ale oba głosy mają wspólne wołanie: „Zrozumcie mnie, zaakceptujcie, nie wymagajcie, żebym był taki sam jak wszyscy”.
Nauka podpowiada nam, że brak akceptacji i wsparcia ma realne konsekwencje. Dzieci z autyzmem i mutyzmem wybiórczym narażone są na wykluczenie, niezrozumienie i samotność. Funkcjonowanie w szkole czy pracy staje się dla nich codzienną walką – nie dlatego, że brakuje im wiedzy, inteligencji czy wrażliwości, lecz dlatego, że świat nie daje im przestrzeni na bycie sobą.
Zamiast więc pytać: „Dlaczego on nie mówi?”, spróbujmy zapytać: „Co mogę zrobić, żeby czuł się bezpiecznie?”. Zamiast stawiać diagnozę „dziwne zachowanie”, warto pomyśleć: „Może to jego sposób komunikacji”. Bo czy naprawdę wszyscy musimy mówić jednym głosem, tym samym tonem i w tym samym tempie?
Akceptacja to nie jest wielki heroizm. To drobne gesty – cierpliwość, danie czasu, unikanie presji, wrażliwość na odmienność. Dla osób ze spektrum autyzmu i z mutyzmem wybiórczym może to być różnica pomiędzy poczuciem, że istnieją naprawdę, a poczuciem, że trzeba się chować.
Warto więc pamiętać: milczenie też jest formą komunikacji. A autyzm nie jest brakiem, lecz innym sposobem istnienia. Oba zjawiska – choć różne – przypominają nam o tym samym: że człowiek nie potrzebuje naprawiania, tylko zrozumienia.
Życzę Wam byście potrafili odczytywać i budować komunikację z dziećmi z ASD – Magdalena Kosiń

