GDY ŚWIAT WOŁA „TERAZ!”, A UMYSŁ AUTYSTYCZNY ODPOWIADA „JESZCZE CHWILĘ”.
Wyobraźmy sobie umysł jako wiązkę światła. Dla wielu ludzi rozprasza się on szeroko, oświetlając jednocześnie kilka spraw naraz. Dla osób w spektrum autyzmu światło to często skupia się w jednym, intensywnym punkcie. To właśnie monotropia — naturalna tendencja do głębokiego, selektywnego zaangażowania w jedną czynność, temat lub tok myślenia.
Monotropia sama w sobie nie jest problemem. Wręcz przeciwnie – bywa źródłem ogromnej koncentracji, pasji, kreatywności i eksperckiej wiedzy. Trudności pojawiają się wtedy, gdy świat zewnętrzny domaga się czegoś, co stoi w sprzeczności z tym sposobem funkcjonowania: nagłej zmiany zadania.

Zatrzymać się w biegu myśli, to nie jest proste dla osób autystycznych. Dla osoby neurotypowej przerwanie czynności to często drobna niedogodność. Dla osoby w spektrum – może to być doświadczenie głęboko dezorganizujące.
Zmiana zadania nie polega bowiem jedynie na „odłożeniu rzeczy”. Wymaga uruchomienia funkcji wykonawczych:
• zahamowania aktualnej aktywności,
• przełączenia uwagi,
• zaplanowania nowego działania,
• regulacji emocji, które pojawiają się w odpowiedzi na zmianę.
Jeśli te procesy są osłabione – a w ASD często tak bywa – nagłe przerwanie czynności może wywołać silny stres, frustrację, a nawet przeciążenie emocjonalne. To nie jest kwestia „niechęci” czy „uporu”. To reakcja układu nerwowego, który został gwałtownie wyrwany z trybu stabilności.
Konsekwencje trudności z przełączaniem się są różne w zależności od wieku, ale ich wspólnym mianownikiem jest zmęczenie – psychiczne i emocjonalne.
U dzieci może to objawiać się gwałtownymi reakcjami emocjonalnymi, płaczem, złością lub wycofaniem. Dziecko, które „nie chce przestać”, często tak naprawdę nie potrafi przestać bez odpowiedniego wsparcia i czasu na adaptację. Niezrozumienie tego mechanizmu bywa źródłem konfliktów z dorosłymi i etykietek, które bardziej ranią niż pomagają.
U młodzieży dochodzi dodatkowy ciężar oczekiwań społecznych. Szkoła wymaga szybkiego tempa, częstych zmian, wielozadaniowości. Nastolatek w spektrum może doświadczać narastającego napięcia, poczucia bycia „nie na miejscu” oraz chronicznego stresu. Częste przerwania ulubionych aktywności mogą prowadzić do przeciążenia, spadku motywacji, a czasem do całkowitego wycofania.
U dorosłych trudności te często przybierają bardziej „ciche” formy: zmęczenie decyzyjne, wypalenie, nadmierna sztywność planów czy unikanie sytuacji wymagających elastyczności. W pracy nagłe zmiany zadań, spotkania bez zapowiedzi czy presja natychmiastowej reakcji mogą być szczególnie obciążające. Długotrwałe ignorowanie własnych ograniczeń w tym zakresie bywa prostą drogą do przeciążenia i kryzysów psychicznych.
Frustracja to sygnał, nie wada. Ważne jest, by zrozumieć, że reakcje osób w spektrum na nagłe zmiany nie są „przesadą”. Są informacją — o tym, że system został przeciążony. Załamania nerwowe czy tzw. meltdowns nie wynikają z braku kontroli, lecz z jej wyczerpania.
Świat zorganizowany pod kątem ciągłej zmiany, szybkości i elastyczności rzadko robi miejsce na tych, którzy potrzebują ciągłości, przewidywalności i czasu na domknięcie jednego etapu, zanim zacznie się kolejny.
Czasem wystarczy zapowiedź zmiany, czas na dokończenie czynności, jasna struktura albo możliwość wyboru momentu przejścia. Dla osoby monotropowej to nie drobnostki. To różnica między funkcjonowaniem a przeciążeniem.
Zmiana zadań nie musi być wrogiem. Jednak żeby tak się stało, musi przestać być nagła, bezosobowa i narzucona. Dopiero wtedy umysł, który świeci jednym silnym światłem, nie gaśnie – lecz może spokojnie skierować je gdzie indziej.
Życzę Wam większej uważności na dzieci z ASD – Magdalena Kosiń
