INNY ROZWÓJ, TA SAMA WARTOŚĆ
Kiedy mówimy o spektrum autyzmu, często wyobrażamy sobie dziecko zamknięte w swoim świecie (pamiętajmy dzieci z ASD, żyją w tym samym świecie co my, tylko inaczej go odbierają, interpretują), które nie mówi lub mówi inaczej, unika kontaktu wzrokowego, fascynuje się szczegółami, które dla innych są niewidoczne. To jednak tylko część obrazu. Autyzm jest szerokim spektrum, a wraz z nim bardzo często pojawia się zarówno wysoka inteligencja, ponadprzeciętne zdolności oraz niepełnosprawność intelektualna. Według badań, około 30% osób autystycznych doświadcza jej w różnym stopniu – od lekkiego, aż po głębokie (źródło: https://www.autistica.org.uk/…/learning-disability-and…).
Niepełnosprawność intelektualna nie jest prostym „opóźnieniem rozwojowym”. To złożone wyzwanie, które dotyka funkcjonowania poznawczego, zdolności uczenia się, rozumienia abstrakcji, a także radzenia sobie w codziennych sytuacjach społecznych. W praktyce oznacza to, że dziecko czy nastolatek w spektrum autyzmu z niepełnosprawnością intelektualną potrzebuje więcej czasu, prostszych form komunikacji i wsparcia w rozumieniu zasad rządzących światem.
Ale czy to oznacza, że te osoby są „mniej wartościowe”? Absolutnie nie. Problemem nie jest sam autyzm ani niepełnosprawność intelektualna – problemem jest to, jak społeczeństwo na nie reaguje.
Wiele osób w spektrum ma niezwykle rozwiniętą pamięć mechaniczną, wrażliwość na detale czy niecodzienne sposoby myślenia. Jednak niepełnosprawność intelektualna może ograniczać umiejętność wykorzystania tych zdolności w praktyce – bo jeśli ktoś nie potrafi w pełni komunikować się słowami, łatwo pomylić brak możliwości wyrażenia się z brakiem inteligencji. Tymczasem „milczenie” nie jest równoznaczne z pustką.
Zdarza się też odwrotnie – autyzm bywa „maskowany” przez to, że dziecko z niepełnosprawnością intelektualną łatwo wpisuje się w ramy „opóźnienia rozwojowego”, przez co specyfika autyzmu pozostaje niezauważona. Wtedy młody człowiek traci szansę na odpowiednią pomoc – np. w nauce komunikacji alternatywnej (AAC), w terapii sensorycznej czy w indywidualnie dostosowanej edukacji.
Życzę Wam większego zrozumienia i holistycznego podejścia do dzieci z ASD – Magdalena Kosiń

