EMOCJE A SPEKTRUM AUTYZMU
Emocje w spektrum autyzmu wciąż bywają tematem obciążonym mitami. Jednym z najtrwalszych jest przekonanie, że dzieci i młodzież z ASD „nie czują” albo „mają ograniczone emocje”. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. I jak się okazuje znacznie bardziej ludzka. Osoby w spektrum autyzmu odczuwają emocje równie intensywnie jak inni, a nierzadko nawet intensywniej. Różnica nie polega na samym przeżywaniu, lecz na sposobie rozumienia, regulowania i okazywania emocji.
Dziecko z ASD może czuć radość, smutek, złość czy lęk, ale nie zawsze potrafi je nazwać, zakomunikować w społecznie oczekiwany sposób lub dostosować ich ekspresję do sytuacji. Zamiast słów pojawia się zachowanie: wycofanie, krzyk, stereotypie, nagłe reakcje. To nie brak emocji – to brak skutecznych narzędzi do ich regulacji. Właśnie samoregulacja stanowi jedno z największych wyzwań rozwojowych w spektrum autyzmu.

Regulacja emocji odnosi się do procesów samokontroli, obejmujących korektę sposobów wyrażania emocji, zmianę ich treści i intensywności, modelowanie powiązanych z nimi zachowań oraz podejmowanie adaptacyjnych strategii działania. To umiejętność, która u wielu dzieci rozwija się naturalnie w toku relacji społecznych. U dzieci i młodzieży z ASD proces ten bywa zaburzony. Emocje mogą „zalewać”, pojawiać się nagle i z dużą siłą, bez wewnętrznego hamulca, który pozwoliłby je uporządkować.
Powszechnie uznaje się, że trudności w regulacji emocji stanowią kluczowy aspekt ASD, mający istotny wpływ na rozwój i utrzymywanie objawów osiowych. To właśnie one często leżą u podłoża zachowań postrzeganych jako „trudne”, „nieadekwatne” czy „niezrozumiałe”. Gdy spojrzymy na nie przez pryzmat emocji, zmienia się perspektywa: zamiast pytania „dlaczego on tak się zachowuje?”, pojawia się pytanie „co on teraz przeżywa i czego mu brakuje, by sobie z tym poradzić?”.
Emocje w spektrum autyzmu nie są „inne” w swojej istocie. Inny jest język, którym są wyrażane, i inna jest droga, którą trzeba przejść, by nauczyć się nad nimi panować. Zrozumienie tego faktu jest pierwszym krokiem do empatii, skutecznej pomocy i tworzenia środowiska, w którym dzieci i młodzież z ASD nie będą oceniane przez pryzmat zachowań, lecz widziane przez pryzmat emocji, które za nimi stoją.
Życzę Wam większej empatii wobec dzieci z ASD – Magdalena Kosiń
