POMIĘDZY IMPULSEM A DZIAŁANIEM – PRZESTRZEŃ, KTÓREJ W ADHD CZĘSTO BRAKUJE
W idealnym świecie między myślą a działaniem jest chwila. Krótka pauza. Moment na refleksję. Czas, w którym możemy zdecydować: zrobić czy nie. W ADHD ta przestrzeń bywa bardzo wąska. Czasem niemal niewidoczna. Impuls pojawia się szybko. Reakcja jeszcze szybciej. To nie jest kwestia braku zasad, ani braku świadomości. To efekt tego, jak działa układ nerwowy.
Struktury mózgu odpowiedzialne za kontrolę impulsów – szczególnie te związane z funkcjami wykonawczymi – pracują inaczej. Sygnał „zatrzymaj się” nie zawsze dociera na czas. I właśnie wtedy pojawiają się zachowania, które świat bardzo łatwo ocenia. Przerywanie innym w rozmowie. Impulsywne wtrącanie się w dyskusję innych. Ciągłe mówienie. Słowa wypowiedziane zanim zdążą zostać przemyślane. Decyzje podjęte pod wpływem chwili. U dzieci to może być działanie bez zastanowienia. U nastolatków – ryzykowne wybory. U dorosłych – impulsywne zakupy, wchodzenie w relacje, które nie służą, reagowanie zbyt intensywnie na sytuacje, które tego nie wymagają. Z zewnątrz wygląda to jak brak kontroli. W rzeczywistości to trudność w jej uruchomieniu w odpowiednim momencie.

Kontrola impulsów w ADHD nie jest czymś stałym. Nie działa zawsze tak samo. Czasem jest dostępna. Czasem znika wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna. I właśnie to bywa najtrudniejsze. Nieprzewidywalność.
Osoba z ADHD często dopiero po fakcie widzi konsekwencje swoich działań. Rozumie. Analizuje. Żałuje. Niestety to dzieje się później, często zbyt późno. Świat natomiast reaguje tu i teraz. Oceni. Nazwie. Przypisze intencję – „Nie pomyślał”, „Nie kontroluje się”, „Nie wyciąga wniosków.”
A przecież bardzo często jest inaczej. On myśli. Ona rozumie. Oni chcą inaczej. Tylko że między impulsem a działaniem zabrakło tej jednej chwili. Dlatego impulsywność w ADHD nie jest „wyborem”. Jest wyzwaniem neurorozwojowym. Takim, które wymaga wsparcia, zrozumienia i czasu. Zatrzymanie się to umiejętność. A każda umiejętność potrzebuje warunków, by mogła się rozwinąć. Nie nauczymy jej przez zawstydzanie. Nie wzmocnimy przez karanie. Możemy ją budować krok po kroku. Z większą uważnością na to, co dzieje się przed reakcją, nie tylko po niej. ADHD to nie brak chęci kontroli. To trudność w uchwyceniu tej jednej, kluczowej sekundy…, która dla innych jest oczywista.
Życzę Wam byście wychodzili dalej niż schematy w postrzeganiu dzieci z ADHD – Magdalena Kosiń
Tag:ASD
